RSS
sobota, 23 stycznia 2010
tancbuda
ludzie ludzie
dziś w tancbudzie!


w tancbudzie dziś gwarno, rojno
nie dla tych, co chcą spać spokojno
wystąpi dziś zwiezda
no kto by jej nie znał?

dość tych hałasów! cisza!
ustawić się w rzędach! przysiad!
czy nikt wam nie mówił
że wolność was zgubi?


środa, 20 stycznia 2010
na dnie

Beacie
na pamiątkę wczorajszej rozmowy
nieobliczalnej


Są takie zwierza
co skrzydła nie z pierza
noszą, lecz ze snu
sprzed dni czterdziestu

(z młodszego nie mogą
bo to za drogo
a starszy nie zawsze
stosowny w teatrze)

Te senne ich skrzydła -
nie do mszy mamidła
nie służą do lotu
nie pragną trzepotu

a tylko tak ładnie
na samym dnia dnie
pilnują cichutko
szkatułki z kłódką


czwartek, 07 stycznia 2010
Chodzę i szukam bocznej
nie mogę do niej dotrzeć
rymy dalekie
rytmy kalekie
kanty i kolce ostre

Od kantu do kąta, a w kącie
nic tylko kolce i kolce
rymy dalekie
rytmy kalekie
boczna gdzieś zdycha w chomącie
piątek, 20 listopada 2009
Boże, jaki tu bałagan - powiedziała postać, która pojawiła się na bocznej. - Tu chyba dziesiątki lat nikogo nie było! Zgniłe liście, błoto. Mokradła jakieś! Mech na ławeczce, na tym dziwnym drzewie...
Drzewo mrugnęło nagle światłem.
Mój Boże, to nie drzewo, to lampa! Toż to karygodne! Czy jest tu właściciel?! Halo! Zadzwonię chyba do Towarzystwa Opieki nad Uliczkami. Takich łotrów do więzienia wsadzać powinni. I to owiniętych zgniłymi dywanami, żeby wiedzieli, jak to jest. Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe!
Ech, co ja będę dzwonić... Po sądach będą ciągać, świadczyć karzą, na Dzielnik przysięgać. A ja w ten Dzielnik tak do końca... No może i prawda, że to tamto, że rumianek... Ale żeby na te rozmaryny przysięgać - co to, to nie! Lepiej ogarnę tu trochę.
poniedziałek, 28 września 2009
rocznica
Z okazji którejśtam rocznicy moich zaniedbań składam na zemszałe drogi Bocznej mojej wiernej - bukiet astrów wraz z życzeniami powrotu z tych przeklętych głównych, w których się eł chwieje co raz to i kiedyś wypadnie. I wtedy już ani Bocznej, ani lampy, ani ławeczki...

Po co mi żyć
jeśli mam tkwić
na brudnych
żmudnych
paskudnych
głównych

Więc
niech się zjesienni
niech się dopali
czego nie zdusi
złej głównej szalik



wtorek, 01 września 2009
dyndanie
zabłądziłam dech straciłam
boczną w głównych pogubiłam
dałam odciąć sobie siebie
głupio dyndam w głupim niebie

poniedziałek, 01 czerwca 2009
Coś huczy, dzwoni, bełkocze, zagłusza. Boczna zwinęła się w kłębek i położyła pod latarnią. I tylko listki fruwają.
sobota, 11 kwietnia 2009
Tu był wierszyk, ale znikł...
niedziela, 18 stycznia 2009
Boczna moja zaniedbana... Ja tu jestem, tylko czasu nie mam. Ale już niedługo zmienię żarówkę w miodnej lampie, dywan odkurzę, zeschłe liście pozbieram, ławeczkę odmaluję. I może wiosna nawet przyjdzie?...
piątek, 28 listopada 2008
pożegnania i powroty...

by Pat
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16